Archiwum dla Kategorii ‘Obligacje’

Po politycznym zamieszaniu we Włoszech rentowność tamtejszych 10-letnich obligacji sięgnęła chwilowo 3,25%, co oznacza przecenę o 150 punktów bazowych względem poziomów z początku maja.

W wyniku czkawki na włoskim rynku długu, rośnie dolar, złoto i spadają akcje.

Skala przeceny pokazuje, że niemal dekadę po rozpoczęciu kryzysu system finansowy w Unii Europejskiej jest niewiele mniej kruchy niż w latach 2012-2013. Powinna ona przypominać także o tym, że problem trzeciej gospodarki strefy euro jest praktycznie nierozwiązywalny. Narastające nastroje populistyczne w Italii powodują, że jakiekolwiek reformy strukturalne są nie do wykonania, a cała sytuacja w obozie euro jest patowa. Euro waluta stanowi solidny kaganiec dla sztywnej → Przeczytaj więcej

W 2019 roku Mario Draghi, obecny prezes Europejskiego Banku Centralnego, odda stery Niemcowi Jensowi Weidmannowi.

Draghi słynie ze swojego luźnego podejścia do polityki monetarnej obiecując regularnie, że zrobi wszystko co będzie trzeba, aby ratować wspólną euro walutę. Jak obiecywał, tak czynił drukując biliony euro i liberalnie skupując wszystkie europejskie długi oferując tym samym przysłowiowe darmowe obiady zadłużonym krajom południa europy. Mimo uciesze rządzącym w tym złotym okresie darmowego pieniądza, idzie zmiana, która nosi nazwę Weidmann. Pozostaje zatem bliżej przyjrzeć się tej postaci, która od przyszłego roku będzie kierować bankiem centralnym wspólnego pieniądza.

Weidmann aktualnie pełni funkcję prezesa Bundesbanku i należy do grupy post weimarskich Niemców, którzy wierzą w silną → Przeczytaj więcej

Tagi do treści strony:

zmiana szefa ecb

Inwestorzy indywidualni lokujący kapitał w brytyjskie nieruchomości, wystraszyli się potencjalnych skutków wyjścia Brytanii z Unii Europejskiej i masowo złożyli dyspozycję sprzedaży jednostek funduszy brytyjskich nieruchomości. Fundusze te, choć bezpieczne w standardowych okolicznościach, zgodnie z prognozami okazały się problemowe z nadzwyczajnych okolicznościach. Te nadzwyczajne okoliczności, to → Przeczytaj więcej

The Big Short, to nowa produkcja filmowa oparta na faktach, a właściwie na książce The Big Short opisującej realne wydarzenia nieruchomościowej hossy. Dlatego wielką zaletą tego filmu jest kontakt z przedstawieniem prawdziwych nazwisk i zdarzeń. Przyjemność oglądania z pewnością będzie potęgować fakt obecności na rynku finansowym w latach 2004 – 2008. Zatem jeżeli, ktoś w tamtym czasie inwestował, to może sobie przypomnieć jaka była ciekawa atmosfera i ślepy pęd tłumów po łatwe zyski, bez zadawania pytań w rodzaju – Dlaczego?

Film przedstawia w genialny sposób chciwość, głupotę i arogancję bankierów z Wall Street. Cała nudna finansowa papka opisująca schematy działania CDO, CDS, MBS została przedstawiona na przykładach opowiedzianych na tak zwany “chłopski rozum”. Czasem trochę za szybko, ale całokształt powinien być zrozumiany. Przedstawienie obnaża idiotyzm agencji ratingowych, czyli cytując jedną z agencji ratingowych “jak my im nie damy ratingu, to pójdą ulicę dalej do konkurencji, która za odpowiednią opłatą da tym obligacjom taki rating jaki chce ich emitent, więc po co tracić klienta, my damy rating bez zbędnego marudzenia i zarobimy”. W bardzo ciekawy sposób pokazano patologię SEC, czyli amerykańskiej komisji papierów wartościowych i giełd, której to okrojono budżet, co skutkowało mniejszą ilością słabo opłacanych pracowników, którzy rozpoczynali tam pracę tylko dlatego, aby potem dostać się na ciepłe stołki w bankach inwestycyjnych, czyli firmach, które wcześniej nadzorowali. Cała sytuacja przedstawiona została w komiczny sposób na bazie relacji damsko-męskich uwypuklając tak popularne wszędzie poszukiwania przez kobiety odpowiedniej “trampoliny” 🙂 Środowiska Korpo, ale pewnie i nie tylko zapewne wiedzą o co chodzi… Swoją drogą to zjawisko migracji ludzi pomiędzy sektorem państwowym i prywatnym dotyka większość gospodarek, a i u nas też od wielu lat jest widoczne.

Na planie głównym Eisman vel Baum podczas rozmowy z dealerem instrumentów na spadek cen hipotek. Akcja w czasie kongresu hipotecznego w Las Vegas. Źródło: comingsoon.net

Poruszony został też temat sprzedajności niezależnych mediów, kiedy to rynek hipoteczny robił pierwsze metry na spadaniu z → Przeczytaj więcej

Począwszy od 2011 roku ludzie spędzający osiem godzin dziennie w pięknie przeszklonych budynkach Brukseli, zaczęli zdawać sobie sprawę, że system wspólnej waluty stworzony 10 lat wcześniej, chyli się ku upadkowi i nic nie jest w stanie tego powstrzymać.

Najgorzej, że nadal są to ci sami ludzie, którzy tworzyli ten system, a więc nie są w stanie dostrzec błędów jego funkcjonowania. Błędów, które jednoznacznie popychają ten system w stronę upadku.

Twórcy tego systemu to prawnicy, którzy od wczesnych lat młodości, poprzez “edukacyjne”: oddziaływanie licznych starych palestr prawniczych, mają powbijane do głowy jednowymiarowe zasady: “To My jako prawnicy tworzymy rzeczywistość, bo przepisy, które wymyślamy kształtują życie ludzi. Jeżeli jakaś grupa ludzi nie zwraca uwagi na wymyślone przez nas przepisy, to należy wprowadzić surowe kary, aby nasze “genialne” przepisy były respektowane.”

Rzeczywistość stworzoną przez jednowymiarowych prawników z Brukseli można zapisać równaniem: Przepis Prawa + Kara = Demokracja

Ci jednowymiarowy prawnicy są oczywiście potrzebni na sądowej wokandzie, ale jakikolwiek system monetarny przez nich stworzony skazany jest na porażkę. Prawnicy Ci stworzyli ideę strefy euro, czyli wspólnej waluty dla wszystkich krajów zjednoczonej Europy. Jednak poprzez swą jedno wymiarowość zapomnieli o kolejnych wymiarach systemu monetarnego, których głównym filarem jest dług publiczny.

To ci “genialni” prawnicy (być może celowo, aby działać na korzyść prosperity Niemiec i Francji) stworzyli walutę euro, ale nie stworzyli prawidłowego systemu dla funkcjonowania rynku długu publicznego krajów zjednoczonych w systemie euro waluty.

Doprowadziło to do sytuacji, że przeliczniki przyjęcia euro waluty przez Niemcy i Francję zostały ułożone pod gospodarki dokładnie tych dwóch państw, a pozostałe mniejsze kraje były zmuszone przyjąć euro walutę po tych samych kursach (lub bardzo zbliżonych do nich) bez względu na bieżącą sytuacje na długu publicznym konkretnego kraju.

Takim sposobem Grecja przyjęła wspólną walutę po kursie 0,8 dolara za euro, a jej dług publiczny został po prostu przeliczony z drachmy na euro przy kursie 0,8 dolara za euro. W ciągu następnych kilku lat poprzez konserwatywnie silną politykę prezesa ECB, kurs euro do dolara poszedł do góry o 100% i osiągnął kurs 1,6 dolara za euro w 2008 roku. Spowodowało to automatycznie, że zobowiązania z tytułu długu publicznego Grecji zwiększyły się o 100%, a Grecja jednocześnie nie miała jakiegokolwiek wpływu na osłabienie euro waluty. Skutkiem było bankructwo Grecji w 2011 roku i dalsze perypetie z tym związane ciągnące się do 2015 roku kosztujące podatnika miliardy euro. → Przeczytaj więcej

Tagi do treści strony:

2 guys 1 horse

X

Problem z hasłem?

Zarejestruj się już dziś!

Wyzerowanie Hasła

Proszę wprowadź swój adres e-mail. Otrzymasz nowe hasło na maila.