Archiwum dla Kategorii ‘Banki centralne’

Państwo Polskie od 1 stycznia 2017 roku ograniczy obrót bezgotówkowy i jednocześnie polski bank centralny wprowadzi nowy banknot 500zł.

Wprowadzenie nowego banknotu z pewnością nie następuje, aby kwota 15000zł zmieściła się z łatwością w portfelu. Przyczynę emisji banknotu 500zł najlepiej wyjaśnić patrząc na wskazania inflacji w Polsce. Od połowy 2014 roku mamy teoretycznie do czynienia z deflacją, czyli ze spadkiem cen artykułów i usług. A to zjawisko, którego bank centralny nie lubi, bo jak ceny spadają, to ludzie dochodzą do wniosku, że może warto trochę oszczędzać. Jak ludzie więcej oszczędzają, to mniej kupują i statystycznie gospodarka zaczyna hamować. Jak hamuje gospodarka, to bankierzy centralni zaczynają czuć dyskomfort, bo sprawy idą nie po ich myśli. Naprawa tego stanu deflacyjnej rzeczy wymaga umysłu geniusza, bo jak się popsuje tylko jedną rzeczy w takich deflacyjnych działaniach, to można kraj doprowadzić → Przeczytaj więcej

W Polsce następuje ostatnimi czasy wiele zmian. Jedna z nich dotyczy obrotu gotówką. Przepisy, które wejdą w życie od 1 stycznia 2017 r. ograniczą kwotę transakcji gotówkowych realizowanych przez firmy.

Przepis ten w branży złota powoduje, że każda transakcja sprzedaży lub skupu złota przewyższająca kwotę 15 tys. zł będzie musiała być rozliczona przelewem. Przy aktualnych cenach złota, oznacza to, że za gotówkę będziemy mogli kupić mniej niż 2 uncje złota. Jeżeli ktoś będzie chciał kupić złoto, za kwotę wyższą niż → Przeczytaj więcej

Inwestorzy indywidualni lokujący kapitał w brytyjskie nieruchomości, wystraszyli się potencjalnych skutków wyjścia Brytanii z Unii Europejskiej i masowo złożyli dyspozycję sprzedaży jednostek funduszy brytyjskich nieruchomości. Fundusze te, choć bezpieczne w standardowych okolicznościach, zgodnie z prognozami okazały się problemowe z nadzwyczajnych okolicznościach. Te nadzwyczajne okoliczności, to → Przeczytaj więcej

Pamiętnego 24 czerwca 2016 r. poznaliśmy wyniki referendum Brytyjczyków o chęci pozostania Brytanii w UE. Wynik referendum jak wszyscy wiemy przemawia za tym, że większość Wyspiarzy nie chce dalej tkwić w zepsutych urzędniczym paraliżem strukturach UE. Jednak na razie o żadnym Brexicie nie ma mowy. Referendum to nie ma żadnej mocy prawnej. Jest jedynie głosem „białego” tłumu, w którym o około 1 procent przeważyła chęć tradycyjnej brytyjskiej niepodległości i strach przed tłumami o ciemniejszej karnacji.

Z punktu widzenia brytyjskiej konstytucji i tamtejszego prawa jest teoretycznie możliwe, aby nowy rząd wypowiedział traktaty UE, ale w praktyce będzie trwać to latami. Z pewnością urzędnicy w Brukseli, którzy sądzą, że Brytania uzyskała bardzo dużo korzyści materialnych z członkostwa, zrobią wszystko co w ich mocy, aby ten proces utrudnić. A Wyspiarze wykorzystując swój negocjacyjny talent, będą → Przeczytaj więcej

The Big Short, to nowa produkcja filmowa oparta na faktach, a właściwie na książce The Big Short opisującej realne wydarzenia nieruchomościowej hossy. Dlatego wielką zaletą tego filmu jest kontakt z przedstawieniem prawdziwych nazwisk i zdarzeń. Przyjemność oglądania z pewnością będzie potęgować fakt obecności na rynku finansowym w latach 2004 – 2008. Zatem jeżeli, ktoś w tamtym czasie inwestował, to może sobie przypomnieć jaka była ciekawa atmosfera i ślepy pęd tłumów po łatwe zyski, bez zadawania pytań w rodzaju – Dlaczego?

Film przedstawia w genialny sposób chciwość, głupotę i arogancję bankierów z Wall Street. Cała nudna finansowa papka opisująca schematy działania CDO, CDS, MBS została przedstawiona na przykładach opowiedzianych na tak zwany „chłopski rozum”. Czasem trochę za szybko, ale całokształt powinien być zrozumiany. Przedstawienie obnaża idiotyzm agencji ratingowych, czyli cytując jedną z agencji ratingowych „jak my im nie damy ratingu, to pójdą ulicę dalej do konkurencji, która za odpowiednią opłatą da tym obligacjom taki rating jaki chce ich emitent, więc po co tracić klienta, my damy rating bez zbędnego marudzenia i zarobimy”. W bardzo ciekawy sposób pokazano patologię SEC, czyli amerykańskiej komisji papierów wartościowych i giełd, której to okrojono budżet, co skutkowało mniejszą ilością słabo opłacanych pracowników, którzy rozpoczynali tam pracę tylko dlatego, aby potem dostać się na ciepłe stołki w bankach inwestycyjnych, czyli firmach, które wcześniej nadzorowali. Cała sytuacja przedstawiona została w komiczny sposób na bazie relacji damsko-męskich uwypuklając tak popularne wszędzie poszukiwania przez kobiety odpowiedniej „trampoliny” 🙂 Środowiska Korpo, ale pewnie i nie tylko zapewne wiedzą o co chodzi… Swoją drogą to zjawisko migracji ludzi pomiędzy sektorem państwowym i prywatnym dotyka większość gospodarek, a i u nas też od wielu lat jest widoczne.

Poruszony został też temat sprzedajności niezależnych mediów, kiedy to rynek hipoteczny robił pierwsze metry na spadaniu z → Przeczytaj więcej

Poniższy wpis Nie stanowi opinii i rekomendacji autora, jest jedynie odnotowaniem ciekawej zależności, która dyskredytuje stare twierdzenie o doskonałej, obiektywnej i sprawiedliwej niewidzialnej ręce wolnego rynku finansowego.

Stara giełdowa zasad mówi, że rynek giełdowy to narzędzie doskonałe, które potrafi wyśmienicie uwzględniać w swoich cenach przyszłość, a także jakakolwiek próba skutecznej ingerencji w rynek giełdowy (celem zarobienia pieniędzy) jest niezwykle trudna, wręcz niemożliwa i strasznie kapitałochłonna.

Z praktyki wiemy, że istnieją tak zwane spółdzielnie, które dysponując większym kapitałem. ingerują w ceny mało płynnych spółek, windują ich kursy, a następnie szybko wychodzą z tych krótkoterminowych operacji generując zysk płynący od nieświadomych inwestorów kupujących sztucznie zawyżone ceny papierów. W teorii brzmi to prosto, w praktyce wymaga niezwykłego doświadczenia, lecz jest to często spotykane i możliwe.

Taka manipulacja jest możliwa na akcjach niewielkich spółek giełdowych. Natomiast wykonywanie takich manipulacyjnych rzeczy na całych indeksach giełdowych lub towarach takich jak: złoto, srebro lub ropa, wbrew naturalnym trendom, jest przez większość cześć uczestników rynku uznawane za niemożliwe. Mniejszość uważa, że do manipulacji dochodzi nagminnie. Ostatnie wydarzenie dotyczące manipulacji stawkami LIBOR na → Przeczytaj więcej