Strona GłównaAkcjeInflacyjno-deflacyjna walka rządowych namiestników z rzeczywistością

W ostatnich kilku latach banki centralne wydrukowały mnóstwo pieniędzy, a Europejski Bank Centralny w styczniu przystąpił do drukowania 60 miliardów euro miesięcznie przez okres półtora roku, co daje zastrzyk jednego biliona euro świeżej gotówki. Czy będzie z tego inflacja? Czy też może siły deflacji okażą się nieprzezwyciężone i globalni namiestnicy rządowi będą musieli rozpętać wojnę, aby pieniądz zaczął szybciej krążyć w zniszczonej podatkami, tęczowej, nieudolnej politycznie Europie.

Szkoła uczy myślenia liniowego kształcąc ofiary państwa opiekuńczego

System szkolnictwa opanował do perfekcji wpajanie ludziom myślenia w sposób liniowy. Dlatego wszystkim ciężko jest się pożegnać z tym archaicznym sposobem myślenia i z tego też powodu wielu ludzi nie może zrobić kroku na przód, aby obiektywnie pojąć zmieniający się w sposób dynamiczny cały świat istniejący nieustannie wokół nas. Ci, którzy nie potrafią przeskoczyć schematu, zawsze pozostaną uwięzieni w świecie liniowym i będzie ciągnęło ich w kierunku państwa/rządu opiekuńczego.

Winston Churchill, Thomas Edison, Picasso i Mark Twain przez szkolnictwo uznani za przeciętniaków

Wszystko napisane odnośnie Winstona Churchilla w książce “Churchill zwany lwem” zostało bardzo trafnie ujęte. Nauczyciel Churchilla zauważył, że jest on niezwykle inteligentny. Pojmował historię w sposób niesamowity. Mimo to był on postrzegany jako beznadziejny przypadek. Winiono Churchilla, a nie szkołę. Samuel Butler zdefiniował geniusza jako “osobę posiadającą nadzwyczajne zdolności do pakowania się w kłopoty” i ironicznym faktem jest, że geniusze są często nierozumiani w szkole. Badania na uniwersytetach w Chicago i Minnesocie odkryli, że nauczyciele są bardziej przychylni dla dzieci z wysokim IQ, podczas gdy nie przepadają za tymi z niższym IQ. Inteligentni, lecz niekreatywni uczniowie są ulegli, nigdy się nie buntują i robią swoje zadania z dokładnością i uwagą. Natomiast kreatywne dzieci są podatne na manipulacje, działające w sposób intuicyjny i z dużą wyobraźnią. Uważane są za dzikie, niegrzeczne, głupie, niezależne oraz mało poważne. Ich zachowania nie są stabilne oraz sprawiają wrażenie, że wcale się nie starają. Na banalne pytania udzielają nietuzinkowych odpowiedzi, czasem wywołując śmiech u innych dzieci. Badanie E. Paula Torrance z Minnesoty ukazało, iż 70 % uczniów bardzo kreatywnych nie było wybieranych przez nauczycieli do klas dla utalentowanych intelektualnie. Goertzels wywnioskował, że nauczyciele, którzy wybierali “utalentowanych” uczniów, nie przyjęliby do tych klas dla wybitnie uzdolnionych takich ludzi jak Winston Churchill, Thomas Edison, Picasso i Mark Twain.

Postrzeganie dynamiki otaczającego świata gwarantem postępu

Dlatego też nasze wyuczone i wpojone przez szkołę procesy myślowe są takie archaiczne. Szkoły chcą porządku bez podejmowania jakichkolwiek nowych wyzwań. Prowadzącymi zajęcia są nauczyciele, nie studenci. Najlepsi i najmądrzejsi kończą szkołę tylko dla przysłowiowego papierka i rozpoczynają karierę w dziedzinie, której nie studiowali. Szkoły pragną myślenia liniowego i szablonowego, a nie dynamicznego. I to jest największa przeszkoda do postępu, który wynika z myślenia zupełnie niezależnego, gdy ktoś nie wie, że czegoś się nie da, przychodzi i to po prostu robi. Natomiast bycie kreatywnym w otaczającym na świecie jest potępiane. Wyśmiewano Einsteina. Ludzie zaakceptowali jego teorie dopiero wtedy, gdy zostali do tego zmuszeni.

Teorie ekonomiczne pełne błędnych linearnych założeń

W ekonomii jest mnóstwo jedno wymiarowych teorii, które prowadzą do nikąd i są błędne. Inflacja to nie jedyny przykład takiej jednowymiarowej dziedziny. Wynika to z wielu kwestii. Główna z nich to POPYT, który stanowi zero-jedynkowy stymulant wywołujący różne ważne procesy.

Inflacja zwykła i Inflacjo-Deflacja, czyli więcej urzędników kosztem biedniejszej ludności

Jeżeli gospodarka znajduje się w fazie rozkwitu i ludzie nastawieni są optymistycznie do otaczającej rzeczywistości gospodarczej, wówczas następuję wzrost gospodarczy i typowa inflacja, jakiej ludzie oczekują – wzrastające ceny spowodowane rosnącym POPYTEM. Jednak nie można zapominać, że w okresie wzrostu gospodarczego i rosnących cen możemy mieć do czynienia z DEFLACJĄ, bo przede wszystkim musimy brać pod uwagę to co w takiej sytuacji jest mierzone. Taki trend deflacyjnego wzrostu występuję, gdy rosną koszty i wydatki administracji rządowej (inflacja) oraz jednocześnie mamy do czynienia ze spadkiem realnego dochodu ludności (deflacja), ponieważ to administracja rządowa rozbudowując swe bezproduktywne kręgi urzędników zatrudnia coraz większą część pracowników odchodzących z sektora prywatnego w kierunku państwowego.

Sektor Prywatny kontra Państwowy, czyli odwieczna walka o przetrwanie

Wymieszanie się cykli inflacji i deflacji wraz ze wzrostem cen następuje, bo mamy do czynienia z nieustannym wzrostem opodatkowania i regulacji zwiększających koszty prowadzenia wszelakiej działalności. Spadek wzrostu gospodarczego następuję, gdy spada POPYT wraz z szybkością obiegu pieniądza w gospodarce. A klasyczny inflacyjny trend ma miejsce wraz ze wzrastającymi cenami w okresie normalnego zdrowego wzrostu gospodarczego. Natomiast zupełnie inny trend inflacyjny wraz z rosnącymi cenami i pogarszaniem się sytuacji gospodarczej jest spowodowany wzrastającymi podatkami oraz regulacjami i co trzeba podkreślić w takiej sytuacji, wzrost cen nie jest powodowany wzrostem POPYTU, a jedynie zachłannością organów rządowych. Te dwa trendy inflacyjne to odwieczna walka pomiędzy publicznym, a prywatnym sektorem.

Dlaczego drukowanie pieniędzy niekoniecznie musi wiązać się z inflacją i hiperinflacją

Pojęcie Hiperinflancji najczęściej związane jest z myśleniem liniowym. Ludzie, którzy podchodzą do inflacji i hiperinflacji w ten sposób, opierają swoją hiperinflacyjną tezę na założeniu, że wzrost ilości pieniądzą w obiegu MUSI prowadzić do wzrostu cen i inflacji. To typowe jednowymiarowe myślenie, które zupełnie nie bierze pod uwagę POPYTU, który to jest głównym elementem stojącym za wzrostem cen. Uczestnicy rynku, którzy podchodząc do sprawy inflacji w ten sposób są uwięzieni w archaicznym sposobie myślenia zakładającym, że musi istnieć pojedynczy stały jeden konkretny związek i nie potrafią przy okazji dostrzec dynamiki innych równie ważnych czynników.

Ruch kapitału podsycany chciwością i pazernością państwa na przykładzie przedwojennych Niemiec i Rosji

W tym miejscu warto przypomnieć sytuację w przedwojennych Niemczech, kiedy miała miejsce rewolucja komunistyczna i wielu ludzi chciało się przyłączyć do Rosji oraz znieść własność prywatną. Wówczas pieniądze oparte na złocie były gwałtownie wypłacane przez wszystkich ludzi z banków i ludzie opuszczali kraj w obawie o konfiskatę majątku. To kolejny dowód na to, że pieniądze zawsze płyną w konkretnym kierunku, a ruch kapitału prywatnego jest ZAWSZE do przewidzenia. Trend wypływu kapitału poza granicę kraju spowodował załamanie niemieckiego systemu monetarnego. Podobna sytuacja miała miejsce w Rosji. Gdy rząd na pewien okres odszedł od komunizmu, ludzie w obawie o kolejną reformę walutową wypłacili wszystkie pieniądze oparte na złocie z banków, w których to zaczęło permanentnie brakować złota i srebra, więc wprowadzono walutę z pokryciem w nieruchomościach – a nie metalach szlachetnych, których organy państwowe nie posiadały.

Próżność japońskich cesarzy powodem upadku Japonii

Japonia doznała z kolei innego rodzaju upadku. Każdy z cesarzy wydawał nowe monety i dewaluował monety będące w obiegu za czasów panowania poprzedniego cesarza. Nowy cesarz wchodząc na tron ogłaszał, że jego monety będą 10-krotnie cenniejsze od poprzednich. W rezultacie Japończycy nie pokładali zaufania w monetach wydawanych przez kolejnych cesarzy i rozliczali się za pomocą ryżu oraz używali chińskich monet podobnie jak wiele narodów dziś używa dolara – syndrom MOCARSTWA. Dlatego też Japonia straciła zdolność emisji wartościowego pieniądza w okresie 600 lat. W ten sposób również japoński cesarz stracił swoją władzę, którą przejęli szogunowie. W społeczeństwie japońskim dochodziło do podziałów aż do ery Meiji – przywrócenia silnego cesarstwa. Podobnie jest w przypadku Zimbabwe, którego obywatele najchętniej rozliczają się w innych walutach niż ich waluta narodowa.

Dolar królem, któremu wszyscy ufają, a euro na równi pochyłej

W tym miejscu warto wspomnieć o znienawidzonym dolarze – waluty dominującego MOCARSTWA. Siła dolara ma swoje źródło w braku wiary w waluty innych krajów, takich jak waluta Rosji, Chin i euro. Rezultat siły netto danej waluty w okresie kilku lat ma bardzo mało wspólnego z podażą pieniądza. Wszystko sprowadza się do ZAUFANIA. Niemcy popełniają wielki błąd narzucając ograniczenia na Europę wynikające z przekonania, że jedynie podaż pieniądza oddziałuje na wiarę ludzi w walutę. Teoria ta ma destrukcyjny wpływ na całą Europę. W Brukseli urzędnicy nie chcą wychodzić przed szereg. Euro upadnie z powodu strachu Europejczyków przed niestabilnością tej waluty i ich obawami o przetrwanie politycznego, sztucznego tworu jakim jest cała Strefa Euro. Rządzący Strefą Euro, którzy najczęściej wywodzą się ze sztywno myślących kręgów prawniczo-historycznych, nie zauważają, że ZAUFANIE do pieniądza to decydujący czynnik w jego przetrwaniu.

Upadek Cesarstwa Rzymskiego doskonałym rymem upadku Europy

Będąc przy Strefie Euro przywołajmy stare czasy rzymskiego systemu walutowego, który załamał się około 9 lat po tym jak Galien zmienił metodę wytwarzania monet i zaczął produkować monety z brązu – Ojciec Galiena, czyli Valerian I był pierwszym rzymskim cesarzem, którego porwali Persowie. Był więziony przez Perskiego króla i przedstawiano tę sytuację na płaskorzeźbie w Iranie obrazując wykorzystywanie Valeriana I jako podnóżek. Gdy cesarz Valerian I zmarł został on wypchany jak zwierzę i wystawiony jako trofeum. Rzym nie mógł nic z tym zrobić. stracono wówczas ZAUFANIE do cesarstwa, którego mieszkańcy obawiali się inwazji. Z powodu zmniejszającej się podaży pieniądza doszło do DEFLACJI. Galien musiał obniżyć wartość waluty, aby zapłacić wojsku, gdyż doszło do załamania gospodarki i zmniejszyły się przychody z podatków.

monety-Galienus-rok-260-268

monety Galienus AD 260 – 268

Strefa Euro jak tonący, który chwyta się brzytwy

Z jednej strony Ci, którzy myślą jednowymiarowo oczekują INFLACJI. Z drugiej strony jeżeli prędkość obiegu pieniądza szybko spada (JAK WIDZIMY DZISIAJ), nie można w tak sztywnym jak Strefa Euro systemie monetarnym wytwarzać pieniędzy w tempie wystarczającym do zrównoważenia zapaści gospodarczej, dlatego drukowanie pieniędzy przez Europejski Bank Centralny nie przyniesie żadnych pożądanych rezultatów. Bo najzwyczajniej nie można stosować jednowymiarowego modelu, lecz należy wziąć pod uwagę wszystkie czynniki.

Brak zaufania do państwa i do pieniądza = chęć przetrwania = brak wydatków konsumentów = deflacja

Upadek rzymskiego systemu walutowego nie został spowodowany jedynie obniżeniem wartości pieniądza – to doskonały przykład klasycznego paradoksu. Obniżenie wartości pieniądza nie było PRZYCZYNĄ upadku Rzymu, lecz stanowiła ją reakcja na utratę ZAUFANIA, która przyczyniała się do odłożenia przez Rzymian pieniędzy na cięższe czasy skutkując tym, że ludzie przestali kupować dobra luksusowe. Miało to wpływ na gospodarkę, ludzie gromadzili tylko dobra pierwszej potrzeby, których ceny wzrosły, a gospodarka upadła cierpiąc na potworne spowolnienie wynikłe z braku zaufania przez obywateli, którzy oszczędzali przygotowując się na ciężkie czasy.

Upadek Cesarstwa Rzymskiego i podział

Po tych ciekawych wydarzeniach, Rzym podzielił się na trzy cesarstwa. W Europie panował Postumus (259 – 268 n.e.) który odłączył się od Rzymu, tworząc Cesarstwo Galijskie składające się z Francji, Brytanii i Hiszpanii. Wydawał srebrne monety ze swoim wizerunkiem. Fakt wydawania srebrnych monet w przeciwieństwie do Rzymu pokazał, że ludzie mieli do niego ZAUFANIE

monety-Postumus-rok-259-268

Postumus AD 259-268

Zenobia także utworzyła część cesarstwa. Tutaj jednak podobnie jak w Rzymie monety były z brązu z domieszką srebra. Nie miała Ona zatem takiego ZAUFANIA jak Postumus, gdyż nie wydawała srebrnych monet, które ludzie chcieli gromadzić.

monety-Zenobia

moneta Zenobia

Rzymskie monety dowodem ciekawej historii Rzymu objętego chaosem i cesarzy zmieniających się każdego roku

Pomiędzy 268 r.n.e. w podzielonym Rzymie było szesnastu cesarzy. Z tego okresu pochodzą najrzadsze rzymskie monety, które warte są obecnie ponad 5 mln dolarów. Historycznie ważną jest moneta Saturninusa (280 r.n.e.). Istniała książka zatytułowana “Historia Augusta”, którą uczeni uważali niegdyś za fałszywą, gdyż zawierała listę cesarzy, o których nikt nie słyszał. Gdy jednak odkryto dwie złote monety Saturninusa, który został wymieniony w książce, teza o nieprawdziwości książki została obalona. Odkrycie monety ukazuje chaos i brak ZAUFANIA w okresie gdy podczas szesnastu lat panowało szesnastu cesarzy.

moneta-Aureus_-Saturninus-rok-280

moneta Aureus -Saturninus rok 280

Wzbudzić zaufanie może tylko nowy rząd jako nowy początek

Stanowi to przyczynę pojawienia się chrześcijaństwa. Rzymianie wierzyli wcześniej w różnych bogów. Przyjęli chrześcijaństwo MIĘDZY INNYMI z powodu desperacji. Konstantyn wykorzystał to twierdząc, że podobnie jak JEDEN BÓG w niebie, tak na ziemi powinien być JEDEN CESARZ. Wydał monety ukazujące go z Bogiem słońca Sol, który był niewidzialny – Sol Invictus (“niezdobyte słońce”).

Po drugie Konstantyn skonfiskował całe bogactwo z pogańskich świątyń, aby wybudować Konstantynopol. Wydał następnie specjalne, monety o mniejszej wartości, aby uczcić utworzenie nowego KAPITOLU rzymskiego cesarstwa. Przywrócił ZAUFANIE, ponieważ miał miejsce nowy początek i TO ZADZIAŁAŁO. Jest to znak, iż ZAUFANIE zostanie przywrócone tylko wtedy, gdy zostanie utworzony nowy rząd.

Konstantyn rzucał monetami w tłum ludzi podczas parady, aby ukazać, że Rzym został odnowiony. Praktyka ta stała się tradycją stosowaną także przez jego syna. Zatem zwrot w stronę chrześcijaństwa stanowił bezpośredni rezultat pojmania Valeriana I, które naruszyło fundamenty Rzymu. Rzymianie modlili się wcześniej o bezpieczeństwo, które nie nadeszło, więc zmienili bogów. Oczywiście jest to duże uproszczenie, a Chrześcijaństwo to najbardziej wartościowa religia.

Próba wzbudzenia inflacji poprzez drukowanie pieniędzy przez ECB jest jak podróż Mario Draghiego na wrotkach do Moskwy

Wiedząc to co wydarzyło się dawno przed nami oraz znając zasadę, że historia się nie powtarza, ale się rymuje, można wrócić do czasów współczesnej Europy. Najbardziej istotne jest to, w co wierzy społeczeństwo. OBNIŻENIE stóp procentowych nie zwiększy popytu na kredyty, gdy równocześnie będą podwyższane podatki i zwiększane regulacje przez chciwe państwo. Ten przykład liniowego myślenia opartego na założeniu, że obniżenie stóp procentowych zaktywizuje społeczeństwo do zadłużania się jest katastrofalny w skutkach. W historii NIGDY obniżenie stóp procentowych i druk pieniądza nie spowodował, że ludzie zaczęli masowo brać kredyty i zwiększać konsumpcję.

Co potrzeba w ECB zamiast nowych pras drukarskich?

W europejskich urzędach centralnego planowania socjalistyczną masą euro betonu potrzeba OTWARTYCH umysłów i przepływu kapitału. Z historii i ekonomii należy wyciągać wnioski. Nie należy się opierać na teoriach, które to z kolei wynikają z innych przestarzałych teorii. Milton Friedman był rzadkim przypadkiem, gdyż myślał kreatywnie. Nie możemy ograniczać się do jednowymiarowego, głupiego i przestarzałego myślenia.

Taka sama sytuacja jest na giełdach, gdzie NIGDY nie zdarzyły się dwa identyczne szczyty poziomów indeksów cen akcji na dokładnie tym samym poziomie, bo giełda i akcje nie stanowią przestrzeni jednowymiarowej. Giełdy nigdy nie posiadają limitów wzrostu wartości, gdy kapitał ucieka od upadających rządów, które mogą nie przetrwać w swojej obecnej formie. Podobnie jak obligacje rządowe, które mogą osiągać negatywne rentowności, bo wykorzystywane są w czasie kryzysu jako element służący tylko i wyłącznie do chwilowego zaparkowania kapitału. Natomiast rynki akcji mogą odnotowywać wzrosty, gdy spadają ceny obligacji.

Czy będzie inflacja w Strefie Euro?

Podobnie jest z inflacją i deflacją. Rządy i wszystkie stosowane przez nich teorie ignorują wieczną walkę pomiędzy przepływem kapitału z sektora prywatnego do państwowego i odwrotnie. Jeżeli bank centralny zwiększy podaż pieniądza o 1000 EUR i w tym samym momencie Resort Finansów zwiększy podatki o 2000 EUR, wówczas najbardziej BEZMYŚLNĄ czynnością będzie uwzględnianie tylko zwiększenia podaży pieniądza i ignorowanie innych czynników takich jak rosnące podatki. A z działań rządowych finansistów, które obserwujemy obecnie wynika, że mają oni przysłowiowe klapki na oczach myślenia jednowymiarowego. Chcąc się za nadto nie napracować, pragną pociągnąć tylko za jedną wajchę bezwładnej lokomotywy zwanej Strefą Euro chcąc zalać rynek tanim pieniądzem i myśląc że to wystarczy…. Oczywiście nie wystarczy, a cel tego działania może być następujący. Chodzi o to, aby skoordynować akcję ruchu na stopach procentowych FED i ECB, tak aby FED szedł w stronę podnoszenia stóp procentowych, a ECB w stronę maksymalnego luzowania wszelakich elementów monetarnych. W ten sposób osiągną kilka bardzo cennych celów:

1. umocnią dolara

2. spowodują silne spadki cen surowców

3. w czwartym kwartale 2015 roku Międzynarodowy Fundusz Walutowy rozpocznie pracę nad nową globalną walutą rezerwową, której fundament będzie stanowił SDR (kwit rozliczeniowy MFW), którego wartość oparta będzie na złocie, surowcach i kilku walutach największych gospodarek. Skład SDR będzie podlegał rewizji co kilka lat, a udział poszczególnych walut będzie zależeć od kondycji danej gospodarki.

4. rozłożą finansowo na łopatki kraje surowcowe w tym Rosję, której władze chcąc ratować swoje poparcie społeczne, będą generować nowe konflikty jednocześnie za darmo wypełniając jeden z celów postawionych przez USA

5. doprowadzą do finansowego upadku wiele krajów surowcowych i tych, które mają waluty sztywno powiązane z USD

6. po upadku tych krajów Międzynarodowy Fundusz Walutowy, w którym USA ma główny udział, udzieli dozgonnie uzależniającej pomocy kredytowej tym krajom

7. słabe euro będzie wspomagać europejski eksport

8. Stany zjednoczone będą dążyć do zaognienia poważnej wojny, aby maksymalnie osłabić wszystkie pozostałe kraje przed nadchodzącą globalną reformą walutową

9. w tym czasie waluta euro ulegnie maksymalnemu osłabieniu, a cała Strefa Euro będzie szła w kierunku rozpadu (rozpad jest najbardziej prawdopodobny), bo euro to sztuczny polityczny twór, który oprócz impotencyjno-tęczowej polityki, nie ma żadnego innego racjonalnego uzasadnienia

10. w 2020 roku Angela Merkel (Niemcy) i kilka innych krajów zakończą proces repatriacji złota do swoich rodzimych skarbców (oprócz Polski, bo Polacy zawsze zrelaksowani, niczego się nie obawiają)

11. w latach 2021-2025 będzie wprowadzona reforma ustanawiająca nową globalną walutę rezerwową świata, której fundament będzie stanowił SDR (kwit rozliczeniowy MFW), którego wartość oparta będzie na złocie, surowcach i kilku walutach największych gospodarek. Skład SDR będzie podlegał rewizji co kilka lat, a udział poszczególnych walut będzie zależeć od kondycji danej gospodarki. Będzie to pośrednia reforma walutowa całego świata.

12. na tych przekształceniach najbardziej zyskają inwestorzy strefy dolarowej, czyli posiadacze dolarów, złota i amerykańskich akcji dużych spółek.

Poniżej wypowiedź Zbigniewa Brzezińskiego (jeden z najwyżej postawionych w administracji USA ludzi o polskich korzeniach). Jego wypowiedź udowadnia, że do osiągnięcia znaczących celów dla USA potrzebny jest dramatyzm wydarzeń. Dramatyzm ten przećwiczono już wcześniej w czasach I oraz II Wojny Światowej, po których USA zaczęły piastować status głównego gracza na arenie polityki międzynarodowej i gospodarczej. Po dokładnym zbadaniu źródeł finansowania I oraz II Wojny Światowej staje się jasne, że to amerykański sektor finansowy zyskał najwięcej na tych wojnach i wywołanych nimi przemianami społeczno-gospodarczymi.

Konieczna do oglądnięcia jest również wypowiedź Georga Friedmana, założyciela prywatnej agencji wywiadu w USA, który już w 2012 roku przewidywał apetyt Rosji na sąsiednie tereny, a całokształt pracy Friedmana cechuje się bardzo dużą sprawdzalnością. Dlatego też warto śledzić jego wypowiedzi, bo stanowią one echo ważnych informacji najlepszych służb wywiadowczych na świecie.


Zobacz też:

Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

Piotr Kowalski

Tel: +48 71 300 13 80
Fax: +48 71 300 13 80
e-mail: office(m@łpa)goldco.pl zamiast (m@łpa) wpisz @
e-mail Piotr Kowalski: piotr.kowalski(m@łpa)goldco.pl zamiast (m@łpa) wpisz @
Goldco S.A.: ul. Rynek 7, 50-106 Wrocław
Goldco S.A. Biuro Obsługi Klienta: ul. Tarnogajska 11, 50-512 Wrocław

Tags: , , , , , ,

Zostaw Odpowiedź