Strona Główna › Ceny złota › Tygodniowy przegląd rynku Złota i Srebra: 2-8 listopada 2025
Metale szlachetne kontynuowały swoją historyczną hossę, a złoto i srebro wykazały się wyjątkową odpornością w obliczu bezprecedensowych napięć geopolitycznych i popytu ze strony banków centralnych. Złoto zakończyło tydzień w pobliżu historycznych maksimów, na poziomie 4008?4014 dolarów za uncję, podczas gdy srebro zbliżyło się do rekordowych poziomów 48?49 dolarów za uncję. Oba metale od początku roku osiągnęły znacznie lepsze wyniki niż akcje, obligacje i kryptowaluty, umacniając swoją pozycję jako wiodące klasy aktywów w 2025 roku. Dla inwestorów indywidualnych posiadających metale szlachetne, fundamentalne czynniki strukturalne wspierające ceny pozostają nienaruszone, pomimo umiarkowanej aktywności konsolidacyjnej.
Co wydarzyło się w tym tygodniu
Notowania złota i srebra
Złoto przez cały tydzień poruszało się w wąskim zakresie konsolidacji, oscylując między 3991 a 4014 dolarów za uncję, utrzymując pozycję znacznie powyżej psychologicznego progu 4000 dolarów, ustanowionego w połowie października. Szczyt z 17 października 2025 roku na poziomie 4338,25 dolarów pozostaje technicznym punktem odniesienia, obrazującym skalę obecnej hossy. Srebro znajdowało się pod lekką presją, notowane w okolicach 48?49 dolarów za uncję, choć udało mu się ustanowić nowe wsparcie techniczne powyżej poprzedniego październikowego rekordu na poziomie 54,50 dolarów.
Porównanie wyników różnych klas aktywów
Tygodniowa konsolidacja jest odzwierciedleniem realizacji zysków po nadzwyczajnym rajdzie, jednak wskaźniki wyników od początku roku (YTD) jednoznacznie wskazują na dominującą pozycję metali szlachetnych. Od 1 stycznia 2025 roku złoto zyskało 48,86%, a srebro 55,35%. Oba metale znacznie wyprzedziły zwrot z indeksu S&P 500 (16,30%), indeksu Bloomberg Aggregate Bond (6,80%) oraz aprecjację Bitcoina (9,82%). Indeks dolara amerykańskiego osłabił się od początku roku o 4,88%, zapewniając strukturalne wsparcie dla cen metali szlachetnych denominowanych w tej walucie.
Akumulacja złota przez banki centralne osiąga historyczne poziomy
Banki centralne przyspieszyły zakupy złota w trzecim kwartale 2025 roku, nabywając od lipca do września 220 ton ? co stanowi wzrost o 28% w stosunku do poprzedniego kwartału i o 10% więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Od początku roku do końca trzeciego kwartału zakupy banków centralnych wyniosły 634 tony, a Polska stała się w 2025 roku liderem, dodając 67 ton w ramach dążenia do zrewidowanego celu, jakim jest 30% udział złota w rezerwach walutowych. Narodowy Bank Kazachstanu zakupił w trzecim kwartale 18 ton, natomiast bank centralny Brazylii wznowił zakupy po raz pierwszy od 2021 roku, dodając 15 ton.
Co znamienne, 95% ankietowanych banków centralnych spodziewa się wzrostu globalnych rezerw złota w ciągu najbliższych 12 miesięcy, a 43% przewiduje zwiększenie własnych zasobów. Świadczy to o bezprecedensowym przekonaniu instytucjonalnym przy rekordowo wysokich cenach i sygnalizuje, że popyt ze strony banków centralnych jest niewrażliwy na cenę i motywowany strategiczną dywersyfikacją rezerw. Po raz pierwszy od 1996 roku banki centralne łącznie posiadają w rezerwach złoto o wartości przewyższającej wartość amerykańskich obligacji skarbowych.
Napływy do funduszy ETF i pozycjonowanie inwestorów
Inwestycje w fundusze typu ETF (Exchange-Traded Funds) gwałtownie przyspieszyły w październiku. Globalne aktywa w zarządzaniu (AUM) w funduszach ETF opartych na złocie wzrosły o 6% miesiąc do miesiąca, osiągając na koniec miesiąca wartość 503 miliardów dolarów. Wolumen obrotu wzrósł do rekordowych 17 miliardów dolarów dziennie, przy czym fundusze z Ameryki Północnej odpowiadały za 75% globalnej aktywności, osiągając średnio 12,5 miliarda dolarów dziennie (+93% miesiąc do miesiąca). W ciągu ostatnich ośmiu tygodni napływy netto do funduszy ETF na złoto wyniosły 268 ton, co odpowiada 33 miliardom dolarów.
Popyt na fundusze ETF oparte na srebrze okazał się równie silny. W samych Indiach, we wrześniu 2025 roku, fundusze te przyciągnęły 5 342 crore rupii (równowartość 640 milionów dolarów), podczas gdy fundusze ETF na złoto zanotowały napływ 8 363 crore rupii (równowartość 1 miliarda dolarów). Takie zaangażowanie inwestorów instytucjonalnych i indywidualnych odzwierciedla zaufanie do średnioterminowych perspektyw metali szlachetnych, które wybiegają daleko w 2026 rok.
Premia za ryzyko geopolityczne podtrzymuje status bezpiecznej przystani
Utrzymujący się rajd cenowy jest wynikiem wieloaspektowych katalizatorów geopolitycznych, które podtrzymują awersję do ryzyka wśród inwestorów. Konflikt rosyjsko-ukraiński, wkraczający w trzeci rok, nadal destabilizuje globalne rynki energii i finansów. Napięcia w Cieśninie Tajwańskiej nasiliły się w związku z szeroko zakrojonymi ćwiczeniami wojskowymi Chin, co budzi obawy o regionalny konflikt o globalnych konsekwencjach gospodarczych. Niestabilność na Bliskim Wschodzie ? w szczególności konflikt izraelsko-irański i ataki Huti na żeglugę na Morzu Czerwonym ? spowodowała zmienność cen energii i niepewność w łańcuchach dostaw. Dodatkowo, zamknięcie administracji rządowej w USA pod koniec 2025 roku zakłóciło gromadzenie danych ekonomicznych, zaciemniając prawdziwy obraz gospodarki i skłaniając inwestorów do poszukiwania ochrony kapitału w realnych aktywach.
Słabość dolara jako czynnik sprzyjający
Indeks dolara amerykańskiego spadł o 0,2% podczas kluczowych okresów handlowych w październiku, zwiększając siłę nabywczą inwestorów spoza strefy dolara i aktywizując globalny popyt. Na początku listopada indeks DXY utrzymywał się poniżej poziomu 100, konsolidując się w pobliżu dolnej granicy swojego zakresu wahań z 2025 roku (96,22?100,26). Ta słabość odzwierciedla obawy inwestorów dotyczące deficytów fiskalnych USA, dysfunkcji rządu i niepewności co do polityki Fed, co łącznie wspiera atrakcyjność złota i srebra jako alternatywnych nośników wartości poza systemem dolarowym.
Co to oznacza dla Twojego portfela
Potwierdzone korzyści z dywersyfikacji portfela
Jeśli posiadasz metale szlachetne, tegoroczne wyniki potwierdzają historyczny argument na rzecz dywersyfikacji. Zwrot z inwestycji w złoto na poziomie 48,86% i w srebro na poziomie 55,35% zapewnił realną stabilizację portfela w obliczu ryzyka koncentracji na rynku akcji. Wynik indeksu S&P 500, wynoszący 16,30%, choć przyzwoity, wypada blado w porównaniu, zwłaszcza biorąc pod uwagę odwrotną korelację metali szlachetnych z wycenami akcji w okresach niepewności monetarnej.
Utrata wartości waluty pozostaje głównym motorem napędowym
Zachowanie banków centralnych wskazuje, że głównym czynnikiem napędzającym rynek pozostaje zjawisko, które inwestorzy nazywają ?debasement trade? ? przekonanie, że deficyty rządowe, ekspansja walut fiducjarnych i niepewność polityki monetarnej skłaniają do posiadania realnych aktywów, odpornych na ingerencję polityczną czy erozję wartości waluty. Zakupy banków centralnych na poziomie 634 ton od początku roku i prognozy na 750?900 ton do końca 2025 roku pokazują, że instytucje traktują metale szlachetne jako niezbędny element dywersyfikacji rezerw, a nie opcjonalną pozycję taktyczną.
Ten strukturalny popyt tworzy efekt ?podłogi cenowej?, ponieważ banki centralne priorytetowo traktują strategiczną akumulację, niezależnie od cen spot. Kiedy banki centralne dokonują zakupów po cenie przekraczającej 4000 dolarów za uncję, sygnalizują pewność, że nawet obecne, wysokie ceny stanowią godziwą rekompensatę za bezpieczeństwo rezerw.
Napływy do funduszy ETF sygnalizują rosnące przekonanie inwestorów indywidualnych
Napływ 33 miliardów dolarów do funduszy ETF na złoto w ciągu ośmiu tygodni oraz ponad 250% wzrost liczby rachunków w funduszach ETF na srebro rok do roku dowodzą, że inwestorzy indywidualni dołączyli do instytucji w tej hossie. Sugeruje to jednak również, że faza masowego udziału społeczeństwa może przyspieszać. Historycznie, trwałe hossy wymagają ciągłego napływu nowego kapitału, aby utrzymać dynamikę cen. Fakt, że liczba wyszukiwań w Google hasła ?kupno srebra? pozostaje o 70% niższa niż w 2011 roku, wskazuje na znaczny potencjał wzrostu udziału inwestorów indywidualnych.
Uwaga na fazę konsolidacji
Obecny wąski zakres wahań (3991?4014 dolarów dla złota, 48?49 dolarów dla srebra) może oznaczać zdrową konsolidację w ramach rynku byka, a nie formowanie się szczytu. Konsolidacje są normalnym zjawiskiem pomiędzy kolejnymi falami wzrostów w silnych trendach. Inwestorzy powinni jednak być psychicznie przygotowani na potencjalne korekty rzędu 10?15%, które są statystycznie normalne nawet w trakcie potężnych hoss. Tego rodzaju spadki powinny być postrzegane przez długoterminowych posiadaczy jako okazje do zakupów, a nie powody do zamykania pozycji.
Rozważ strukturę swoich inwestycji
Inwestorzy posiadający metale szlachetne powinni ocenić, czy ich ekspozycja jest odpowiednio zrównoważona między fizycznymi aktywami (monety, sztabki), funduszami ETF (płynność i wygoda) a akcjami spółek wydobywczych (dźwignia operacyjna). Posiadanie fizycznego metalu eliminuje ryzyko kontrahenta, ale wymaga bezpiecznego przechowywania i ubezpieczenia. Fundusze ETF zapewniają przejrzystość i płynność, ale wprowadzają ryzyko emitenta. Akcje spółek wydobywczych oferują dźwignię operacyjną w stosunku do wzrostu cen, ale dodają korelację z rynkiem akcji.
Na co zwrócić uwagę w nadchodzącym czasie
Grudniowe posiedzenie Rezerwy Federalnej (9?10 grudnia)
Najważniejszym krótkoterminowym katalizatorem będzie posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) w dniach 9?10 grudnia, wraz z publikacją Zestawienia Projekcji Ekonomicznych (SEP). Prezes Fed, Jerome Powell, niedawno zasygnalizował, że grudniowa obniżka stóp procentowych ?nie jest przesądzona, wręcz przeciwnie?, co zszokowało rynki, które wyceniały agresywne łagodzenie polityki w 2026 roku. Ten jastrzębi zwrot tymczasowo wsparł rentowności długoterminowych obligacji skarbowych i osłabił aktywa ryzykowne, w tym metale szlachetne.
Jednak napływające dane gospodarcze sugerują dalsze pogorszenie na rynku pracy. Liczba zwolnień w sektorze prywatnym wzrosła w październiku do 153 074 ? to prawie trzykrotnie więcej niż we wrześniu i najwyższy październikowy wynik od 2003 roku. Jednocześnie inflacja pozostaje ?lepka? na poziomie 3,0% rocznego wskaźnika CPI, znacznie powyżej celu Fed wynoszącego 2%. Ta dychotomia ? słabnące zatrudnienie i uporczywa inflacja ? stwarza potencjał do zaskakującej zapowiedzi obniżki stóp w grudniu, co mogłoby gwałtownie przyspieszyć zakupy metali szlachetnych.
Publikacje danych o inflacji
Listopadowe odczyty wskaźnika cen konsumpcyjnych (CPI) i wskaźnika cen producentów (PPI) dostarczą kluczowych wskazówek, czy niedawne zapowiedzi taryf celnych przekładają się na ponowną presję inflacyjną. Dane nowcastingowe dotyczące inflacji z oddziału Fed w Cleveland na listopad szacują obecnie CPI na poziomie 2,97% w porównaniu z 2,96% w październiku. Każda niespodzianka inflacyjna w górę wzmocniłaby tezę o ?lepkiej inflacji?, wspierając złoto i srebro poprzez kompresję realnych stóp zwrotu (niższe, skorygowane o inflację, rentowności obligacji skarbowych).
Rozwiązanie próżni w danych ekonomicznych
Zamknięcie administracji rządowej, które zakłóciło zbieranie danych w październiku i na początku listopada, stworzyło niepewność co do prawdziwego stanu rynku pracy, sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej. W miarę wznawiania normalnych publikacji statystycznych inwestorzy zyskają lepszy wgląd w to, czy gospodarka jest na tyle odporna, aby uzasadnić jastrzębią retorykę Powella, czy też słabnące fundamenty wspierają obawy o recesję, co sprzyjałoby akumulacji bezpiecznych aktywów.
Monitorowanie wydarzeń geopolitycznych
Inwestorzy powinni monitorować rozwój wydarzeń w Cieśninie Tajwańskiej, na Bliskim Wschodzie oraz wszelkie eskalacje konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Incydenty geopolityczne z poprzedniego tygodnia (np. wydarzenia w Iranie, chińskie ćwiczenia wojskowe) wywoływały natychmiastowe, 1?2% wzrosty cen złota, gdy inwestorzy na nowo oceniali ryzyka skrajne. Znaczący wstrząs geopolityczny przed grudniowym posiedzeniem FOMC mógłby doprowadzić do gwałtownej aprecjacji metali szlachetnych.
Opinie ekspertów ? Konsensus rynkowy
Niezwykle optymistyczne nastroje na Wall Street
Konsensus banków inwestycyjnych umocnił się po rekordowych notowaniach w październiku. Goldman Sachs prognozuje, że złoto osiągnie 4440 dolarów w pierwszym kwartale 2026 roku i wzrośnie do 5055 dolarów do czwartego kwartału 2026 roku. JP Morgan przewiduje, że złoto osiągnie średnio 5055 dolarów do końca 2026 roku, podczas gdy Morgan Stanley celuje w 4500 dolarów do połowy 2026 roku, a Bank of America podniósł swój cel do 5000 dolarów do 2026 roku.
Prognozy te zakładają aprecjację o 24?26% w stosunku do obecnych poziomów w ciągu 12 miesięcy, co świadczy o nadzwyczajnym przekonaniu analityków, że metale szlachetne utrzymają dynamikę, a nie gwałtownie zawrócą. Fakt, że prognozy te opierają się na założeniu kontynuacji zakupów przez banki centralne, napływów do funduszy ETF i łagodnej polityki monetarnej (trzy obniżki stóp do początku 2026 roku), sugeruje, że zaufanie analityków jest zakorzenione w czynnikach makrostrukturalnych, a nie w spekulacyjnym zapale.
?Idealna burza? dla metali szlachetnych wciąż trwa
Analizy rynkowe konsekwentnie wskazują na cztery wzajemnie wzmacniające się czynniki wspierające wyższe ceny:
- De-dolaryzacja w bankach centralnych: Banki centralne rynków wschodzących zwiększyły udział złota w rezerwach z 15% do 20% w ciągu ostatniej dekady, a ankiety wskazują, że 95% respondentów oczekuje dalszych wzrostów.
- Strukturalne deficyty podaży srebra: Siedem kolejnych lat niedoborów podaży z powodu stagnacji w produkcji wydobywczej (prognozowana produkcja na 2025 rok to 835 mln uncji, spadek o 7,23% w stosunku do 2016 roku) w połączeniu z rekordowym recyklingiem, który wciąż nie jest w stanie zaspokoić łącznego popytu przemysłowego i inwestycyjnego.
- Niepewność polityki monetarnej: Niejasne sygnały Fed dotyczące grudniowych obniżek stóp, w połączeniu z deficytami fiskalnymi i dysfunkcją rządu, tworzą warunki, w których obawy o utratę wartości walut fiducjarnych napędzają popyt na metale szlachetne.
- Fragmentacja geopolityczna: Wiele równoczesnych konfliktów regionalnych i napięć handlowych generuje trwałe ryzyko systemowe, wymagające ubezpieczenia portfela poprzez posiadanie realnych aktywów.
Lepsze wyniki srebra napędzane oczekiwaniami na kompresję wskaźnika złoto/srebro
Stosunek ceny złota do srebra (gold-silver ratio) wynosi obecnie około 82?83:1, co jest poziomem historycznie wysokim w porównaniu do średniej z ostatniego stulecia wynoszącej 40?60:1. Ta różnica tworzy coś, co doświadczeni inwestorzy nazywają ?ukrytym wskaźnikiem szansy? ? ogromny potencjał procentowego wzrostu srebra, jeśli wskaźnik ten powróci do normy. Matematyka ilustruje ten potencjał: gdyby złoto utrzymało się na poziomie 3500 dolarów, a stosunek złota do srebra skompresował się z 86:1 do 40:1, srebro byłoby notowane w okolicach 87,50 dolarów za uncję, w porównaniu do obecnych 48?49 dolarów.
Ten matematyczny schemat ? a nie entuzjazm spekulacyjny ? wyjaśnia, dlaczego prognozy analityków sugerują, że aprecjacja srebra może ostatecznie przewyższyć procentowe zyski złota, pomimo jego obecnej dominacji cenowej. Dla inwestorów poszukujących lewarowanej ekspozycji, dynamika ta wspiera selektywną alokację w akcje spółek wydobywających głównie srebro lub w srebrne fundusze ETF w perspektywie najbliższych 12?24 miesięcy.
Ocena ryzyka ? zagrożenia i szanse
Główne ryzyka spadkowe
- Zwrot Fed w kierunku trwale wyższych stóp: Jeśli grudniowe dane gospodarcze zaskoczą pozytywnie, wykazując silne zatrudnienie i umiarkowaną inflację, Fed może zasygnalizować utrzymanie wyższych stóp procentowych przez cały 2026 rok. Wyższe realne (skorygowane o inflację) rentowności obligacji skarbowych zmniejszają relatywną atrakcyjność złota, ponieważ inwestorzy mogą uzyskiwać dodatnie stopy zwrotu z alternatywnych klas aktywów. Obecne rentowności 10-letnich obligacji skarbowych na poziomie około 4,11% już teraz zapewniają skromne realne zwroty (4,11% minus inflacja 2,97% ? 1,1%), ograniczając przewagę złota.
- Rozwiązanie problemów rządowych i stabilizacja dolara: Niespodziewanie szybkie zakończenie zamknięcia administracji rządowej w połączeniu z udanymi negocjacjami taryfowymi mogłoby zmniejszyć premie za ryzyko geopolityczne i pozwolić na stabilizację lub umocnienie dolara. Aprecjacja dolara o 5?10% wywarłaby bezpośrednią presję na ceny złota i srebra z powodu efektu substytucji importu dla inwestorów spoza USA. Niedawne osłabienie indeksu DXY do 99,55 pozostaje podatne na powrót do średniej w kierunku 102?105, jeśli niepewność polityczna ustąpi.
- Taktyczna realizacja zysków i skoki zmienności: Obecne wzorce konsolidacji sugerują, że duże pozycje instytucjonalne mogą być podatne na uruchomienie zleceń stop-loss na technicznych poziomach wsparcia. Przełamanie wsparcia dla złota na poziomie 3950?3975 dolarów mogłoby wywołać kaskadowe, gwałtowne korekty o 3?5%, gdy systemy algorytmiczne uruchomią lawinową sprzedaż. Taka zmienność stworzyłaby wyjątkowe okazje do zakupów, ale poddałaby próbie psychologiczną odporność inwestorów indywidualnych.
- Niespodziewany spadek inflacji: Jeśli inflacja bazowa będzie spadać szybciej, niż obecnie się przewiduje, z powodu stabilizacji cen energii lub zniszczenia popytu przez wyższe stopy procentowe, osłabiłoby to narrację o metalach szlachetnych jako zabezpieczeniu przed inflacją. Trwały spadek wskaźnika CPI poniżej 2,5% podważyłby tezę o ?lepkiej inflacji? i potencjalnie zepchnąłby złoto w kierunku poziomów wsparcia 3600?3800 dolarów.
Główne katalizatory wzrostu
- Eskalacja geopolityczna typu ?risk-off?: Każda znacząca konfrontacja militarna w Cieśninie Tajwańskiej, bezpośredni konflikt irańsko-izraelski lub poważna eskalacja w Ukrainie mogłaby wywołać natychmiastowe wzrosty cen metali szlachetnych o 5?10%, gdy instytucje przeniosą kapitał z aktywów ryzykownych do bezpiecznych przystani. Incydenty w Ukrainie w 2024 roku i napięcia na Bliskim Wschodzie w 2025 roku wielokrotnie potwierdziły tę dynamikę, a cena złota rosła o 50?100 dolarów za uncję w ciągu 24?48 godzin od szokujących doniesień.
- Niespodziewane luzowanie polityki przez Fed w grudniu: Jeśli Powell zasygnalizuje trzy obniżki stóp o ćwierć punktu procentowego do początku 2026 roku (zamiast dotychczasowego ?podejścia zależnego od danych?), rentowności obligacji skarbowych uległyby kompresji, znacznie poprawiając profil realnego zwrotu złota. Spadek rentowności 10-letnich obligacji o 50 punktów bazowych bezpośrednio wsparłby aprecjację złota o 3?5%.
- Przyspieszenie kryzysu podaży srebra: Każde poważne zakłócenie wydobycia w Meksyku (największy producent na świecie), Peru czy Boliwii mogłoby nasilić obawy o podaż i wywołać gwałtowny wzrost cen srebra. Zamknięcie jednej dużej kopalni mogłoby pchnąć cenę srebra w kierunku 70?80 dolarów w ciągu kilku miesięcy, biorąc pod uwagę obecne deficyty strukturalne i odporność popytu ze strony funduszy ETF.
- Przyspieszenie zakupów przez banki centralne: Obecna trajektoria 634 ton od początku roku sugeruje, że rok 2025 zakończy się wynikiem 750?900 ton. Jeśli Chiny, Rosja lub Indie przyspieszą nieujawnione zakupy powyżej raportowanych poziomów (co sugerują analizy), rzeczywisty popyt znacznie przekroczy publikowane dane, tworząc zaskakujące bycze katalizatory, gdy ostatecznie zostaną ujawnione.
Długoterminowa szansa: Teza na lata 2026?2027
Analitycy zgodnie prognozują, że rok 2026 może być rokiem przełomowym, w którym udział inwestorów indywidualnych osiągnie fazę publiczną cyklu hossy. Kiedy ?sąsiad zaczyna pytać o srebro?, historyczne precedensy sugerują, że świecki rynek byka wszedł w ostatnią fazę przyspieszenia ? potencjalnie wspierając cele cenowe dla złota powyżej 5000 dolarów. Dla inwestorów o średnio- i długoterminowym horyzoncie (3?5 lat) obecna konsolidacja stanowi okazję do akumulacji aktywów w ramach strukturalnej hossy, która prawdopodobnie nie osiągnie szczytu, dopóki polityka monetarna nie zostanie definitywnie znormalizowana lub napięcia geopolityczne nie zostaną znacząco złagodzone.
Zbieżność popytu ze strony banków centralnych (strukturalna podłoga cenowa), napływów do funduszy ETF (instytucjonalny stabilizator) oraz rosnącego udziału inwestorów indywidualnych (pozostały katalizator wzrostu) sugeruje, że metale szlachetne pozostają w pozycji do dalszej aprecjacji, pomimo krótkoterminowego ryzyka konsolidacji.
NIE jest to porada inwestycyjna, autor NIE jest doradcą inwestycyjnym w myśl rozumienia polskich przepisów i nie może doradzać w zakresie inwestycji kapitałowych. Każdy musi podejmować decyzję samodzielnie, a każda decyzja finansowa obarczona jest ryzykiem straty pieniędzy. Tekst ten powstał przy wsparciu sztucznej inteligencji.





